20171004 205914

Założycielka marki i bloga kreatywnylifedesign.pl. Pasjonatka dobrego stylu, form pięknych i estetyki.

Kreatywny Life Design

 Fotografie znajdujące się na stronie Kreatywny Life Design są wykonane przeze mnie . Zdjęcia nabyte z innego źródła są opisane i podlinkowane. Zabrania się kopiowania zdjęć ze strony bez poinformowania , oraz bez pisemnej zgody.

***********

 

O CZYM JEST TEN BLOG:

Na blogu znajdziesz między innymi:

1. Główna tematyka - lifestyle.

2. Artykuły motywacyjne i porady.

3. tematy związane z modą i urodą.

4. Inspirujące wnętrza.

 

 

 

BREWKI

Makijaż permanentny brwi już od dłuższego czasu chodził po mojej głowie. Drażnił mnie fakt, że moje naturalne zbyt jasne brwi, wyglądały tak, jak gdyby nie było ich wogóle. Chciałam skorygować kształt, nadać im pożądany odcień, i ogólnie przyspieszyć poranne wykonywanie makijażu. Dodam, że w kwestii tego typu zabiegów jestem totalnym laikiem, więc decyzja wyboru kosmetyczki łatwa nie była. Co więc zrobić, i jak się zdecydować na daną kosmetyczkę, by zdecydować dobrze? 

Po pierwsze:  Weryfikujemy informacje dotyczące zabiegu. W internecie znajdziemy masę informacji o rodzajach i metodach wykonywania makijażu permanentnego brwi,  o tym ile taki makijaż się utrzymuje,  jak o nasze nowe brwi dbać, a także jak przygotować się do zabiegu. Ja oczywiście ten punkt pominęłam, za co otrzymałam delikatną reprymendę, bo np. wypiłam sobie kawę. A tego robić przed zabiegiem nie wolno z prostej przyczyny: podnosimy ciśnienie, przez co może nam po prostu polecieć krew, która raczej nie ułatwia kosmetyczce pracy. Także czytamy czytamy i jeszcze raz czytamy.

Po drugie: Gdy już mamy jakieś pojęcie na temat makijażu permanentnego, wybieramy kosmetyczkę i przede wszystkim oglądamy zdjęcia. Osoby wykonujące tą usługę, zwłaszcza jeśli robią to naprawdę dobrze, chętnie chwalą się swoimi pracami, zazwyczaj na fejsbukowym fanpage`u   lub stronie internetowej danego salonu. 

Po trzecie: weryfikujemy opinie o kosmetyczce/ o salonie.  Oczywiście nie należy sugerować się tylko opiniami z portali społecznościowych. Najlepiej zasięgnąć opinii od osoby, która już korzystała z usług danego gabinetu. Ja miałam to szczęście, że opinie na temat kosmetyczki do której akurat planowałam się wybrać, usłyszałam kilkukrotnie zupełnie przypadkowo w sklepie, podczas rozmowy dwóch pań pomiędzy sobą. Na moje szczęście, owe Panie były zadowolone z zabiegu, i bardzo sobie chwaliły efekt końcowy.

Po czwarte: Jeśli czujemy się zdecydowane na dany salon, i na wykonanie zabiegu, umawiamy się z kosmetyczką. U mnie wizyta musiała być poprzedzona wpłatą zaliczki. Czasem zachodzi konieczność wykonania  tak zwanej korekty/poprawki. Dotyczy to sytuacji, w której pigment nie przyjmie się należycie po pierwszym zabiegu, wiadomo, każda z nas ma inny rodzaj skóry i jednemu nic nie trzeba korygować, a drugiemu barwnik w niektórych miejscach może wypłukać się mocniej. Warto też zorientować się czy korekta nie okaże się dodatkowo płatna, bo już sam zabieg do tanich nie należy. Na szczęście moja kosmetyczka miała korektę wliczoną w cenę zabiegu.

Moje brwi zostały wykonane metodą microblading.  Na zdjęciu tytułowym możecie je zobaczyć od frontu. Poniżej macie zdjęcie brwi zrobione zaraz po zabiegu, łącznie z moimi naturalnymi dla porównania.

brwi

To najdelikatniejsza z metod, jednocześnie dająca najbardziej naturalny efekt tak zwane „włoski” . Oczywiście minusem jest fakt, że utrzymuje się ona krócej niż inne. Osobiście mi to nie przeszkadza, bo uważam, że na pierwszy raz nie ma co przesadzać.  Jeśli chodzi o regulację, to to nie jest tak, że po makijażu permanentnym brwi pozostawiamy samym sobie, bo włoski przecież cały czas nam rosną. O ile te, które makijaż permanentny pokrywa z niczym nam nie kolidują, tak te, które rosną poza obszarem naszych nowych brwi, trzeba będzie wyrywać na bieżąco.

Jak to wszystko się odbywa? czyli "fakty i mity"

Przychodzicie do salonu/kosmetyczki na umówiony zabieg. Pani przeprowadza wywiad ogólny dotyczący zdrowia, ustala z Wami oczekiwany efekt końcowy poprzez narysowanie zarysu brwi i gdy kształt zostaje zaakceptowany zabiera się do pracy. Pamiętajmy o tym, że idziemy do osoby zajmującej się kształtowaniem brwi fachowo. Dobra kosmetyczka nie tylko dobierze Wam odpowiedni kształt brwi do Waszej buzi, ale też odradzi, a nawet sama zrezygnuje z wykonania zabiegu, jeśli będzie taka konieczność.

 Po pierwsze, czytając informacje ogólne dotyczące różnych salonów, natknęłam się na informacje, że niektóre kosmetyczki i salony wykonujące ten zabieg, wymagają deklaracji w formie pisemnej, że w razie gdyby coś poszło nie tak, nie będziemy rościć sobie praw do reklamacji zabiegu. 

Na to radzę uważać i baaardzo zastanowić się nad tym, czy aby napewno chcemy oddać się w ręce osoby, która świadomie daje nam do zrozumienia, że w razie gdyby coś nieprzewidzianego się wydarzyło, umywa ręce od odpowiedzialności. Pamiętajmy o tym, że to nie są włosy, które można będzie w razie czego przefarbować , czy zwykły makijaż który będzie można zmyć. To jest nasza twarz. A  makijaż permanentny brwi utrzymuje się w granicach +/- 2 lat i nie zasłonimy go niczym, bo kto normalny nosiłby np. opaskę na brwiach…. Przez dwa lata.

Jest to kompletny nonsens,  z którym osobiście absolutnie się nie zgadzam. Nigdy w życiu nie poszłabym do salonu lub kosmetyczki, która kazałaby mi podpisać taki świstek. Prawo konsumenta jeszcze obowiązuje w naszym Państwie, a prawda jest taka,  że nawet najlepsza kosmetyczka świata może mieć akurat gorszy dzień i coś nam spier….lić.

Czy to boli? Nie. Naprawdę, nie popadajmy w przesadę. Ja nasłuchałam się i naczytałam o „bólu” jaki mnie czeka, i efekt był taki, że szłam na zabieg przerażona. Wiadomo, że czujemy, że coś tam się z naszymi brwiami robi, ale żeby powiedzieć że to ból i w dodaku potworny? No ludzie.  Nie wiem, jak niski trzeba mieć próg bólu, aby stwierdzić, że to straszne uczucie, że "ból nie do zniesienia i w ogóle masakra", bo to naprawdę jakiś absurd. Zakładam, że mówić tak, to mogą Panie, które chyba nigdy sobie brwi nawet nie regulowały i chodziły z krzakami nad oczami. Tym bardziej, że jeszcze przed samym zabiegiem, na brwi i ich okolice nakładany jest krem znieczulający.  Nie wiem jak inne metody, ale microblading kompletnie nie kojarzy mi się z bolesnym odczuciem.  Powiedziałabym raczej, że wrażenie jest bardzo zbliżone do uczucia podczas samej regulacji pęsetką. I mówię to serio serio. Dlatego Drogie Panie nie dajcie się nastraszyć, bo to naprawdę ciężko nazwać bólem. Wiadomo, że są miejsca wrażliwsze, np. przy skroniach gdzie skóra jest cieńsza, ale to itak nie zmienia faktu, że "nadal ciężko to nazwać bólem". 

Obecnie moje brwi już troszkę zjaśniały, aktualnie jestem jeszcze przed poprawką, natomiast napewno mogę stwierdzić, że jest to niesamowicie wygodne rozwiązanie zwłaszcza dla osób, które naprawdę dużo czasu spędzają na malowaniu brwi, lub dla osób, które ładnie tych brwi nie potrafią sobie wyrysować. Ważne tylko, by decyzja o wykonaniu takiego makijażu była przemyślana, bo z naszymi nowymi brewkami, pochodzimy znacznie dłużej niż tydzień czy dwa.

 

Pin It

Komentarze   

# MarcinkaN 2017-02-22 10:44
Potwierdzam makijaż permanentny to świetny pomysł dla zapracowanych osób, dzięki niemu nie muszę co rano wstawać i w pośpiechu wykonywać makijażu brwi.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Znajdź mnie na:

Kontakt

Jeśli chcesz do mnie napisać możesz skorzystać z formularza kontaktowego dostępnego tutaj.

Lub napisać bezpośrednio na kontakt@kreatywnylifedesign.pl.

Wszelkie prawa zastrzeżone © Kreatywny Life Design 2016